Wojny

20 kwietnia 1792 dnia Francja, na mocy decyzji Legislatywy, wypowiedziała wojnę Austrii. Król widział w tym możliwość zażegnania rewolucji i powrotu do starego ładu, z kolei zwolennicy rewolucji sądzili, że wojna zjednoczy społeczeństwo i wzmocni wszystkie przemiany, które zaszły po 1789 roku. Wojna jednak przebiegała dla Francji bardzo niepomyślnie. Austriacy zdobywali dużą przewagę, w pewnym momencie zbliżyli się nawet do Paryża, poważnie zagrażając stolicy. Sytuacja w kraju robiła się coraz gorsza. Żyrondyści, chcąc wspomóc wojsko, ogłosili dokument “Ojczyzna w niebezpieczeństwie”, który grając na uczuciach patriotycznych Francuzów wzywał cały lud do walki przeciw Austrii. Frustracja ludu i parlamentu została skierowana przede wszystkim przeciwko królowi. Żądano jego detronizacji, a nawet – egzekucji. Wobec dużego wewnętrznego chaosu, rewolucyjne lewicowe ugrupowanie Legislatywy, jakobini, w sierpniu 1792 roku powołali tzw. Komunę Paryża, rząd stolicy, który przejął w mieście, a przez to w państwie, rzeczywistą władzę. Pod naciskiem jakobinów Legislatywa nakazała aresztowanie króla i osadzenie go, wraz z rodziną, we więzieniu. O losie Ludwika XVI, zwanego już wówczas “obywatelem Kapetem”, miał zadecydować lud, wybierając przedstawicieli do Konwentu Narodowego. Wobec takiego postawienia sprawy los króla był już przesądzony – i, rzeczywiście, w styczniu 1793 roku były król francuski został ścięty na gilotynie. To spowodowało niezwykłe oburzenie wśród elit europejskich. Do wojny po stronie Austrii przyłączyły się Prusy, Hiszpania, Holandia i Anglia. To zgrupowanie krajów zostało nazwane pierwszą koalicją antyfrancuską. Koalicja odnosiła znaczne sukcesy, Francja była rozrywana przez wraże wojska oraz mnóstwo wystąpień monarchistów, wewnętrzną anarchię. Wobec tak fatalnego stanu rzeczy rewolucyjne ugrupowanie jakobinów zdecydowało, że należy przejąc sprawy we własne ręce. Rozpoczął się niesamowicie wręcz krwawy terror zwany jakobińskim.

Powiązane:

Wiele osób uważa, że łamanie praw człowieka to jedynie problem krajów słabo rozwiniętych, głęboko zadłużonych, gdzie wiele osób zmuszanych jest do nadludzkiej pracy za marne pieniądze. Okazuje się jednak, że przykłady nieprzestrzegania najważniejszego dla każdego człowieka kodeksu można znaleźć dużo bliżej – na naszym kontynencie, a nawet w naszym kraju. W Polsce jeszcze kilka lat […]