Tragiczny wypadek

Czas testów na koniec gimnazjum zbliżał się nieubłaganie. Już we wtorek mamy pisać część humanistyczną, a w środę matematyczno – przyrodniczą. Nauczyciele starali się jak najwięcej przypomnieć nam z poprzednich klas. Przez to mam wielki mętlik w głowie. Po szkole poszłam do kolektury odebrać wygraną w dużego lotka. Za te pieniądze kupiłam sobie kilka ubrań. Najbardziej podoba mi się zielona bluzeczka z krótkim rękawem ze śmieszną żabą na placach. Kiedy wracałam do domu byłam świadkiem tragicznego zdarzenia. Autobus potrącił jakąś kobietę na pasach. Gdyby samochód przejechał kilka sekund wcześniej, to ja bym zginęła. Aż się boję o tym pomyśleć. Wszystko opowiedziałam mamie. Ona już wiedziała o tym wypadku. Okazało się, że to zginęła koleżanka mamy z pracy. Miała męża i trójkę dzieci. Zrobiło mi się głupio, że tak bardzo przeżywałam rozstanie z Kamilem. Ludzie mają naprawdę duże problemy, a ja zachowywałam się, jakby to był koniec świata. Po takim dniu bałam się spać w swoim pokoju. Zasnęłam dopiero przy zapalonym świetle.

Powiązane:

W czasach komunistycznych, kiedy władze Polski wzorowały rządy na ZSRR, dla Polaków nastały ciężkie czasy a prawa człowieka były nagminnie łamane. Obowiązujące prawa gwarantują każdemu człowiekowi prawo do wolności wyznania, wolności myśli, prawo do pracy, nauki, do szczęścia, do sprawiedliwego sądu i wiele innych przywilejów. Okazuje się jednak, że ówczesna władza nie stosowała się do […]