Czy 12 kwietnia moje życie się odmieniło?

Gdy rano się obudziłam, zauważyłam że mam nową wiadomość na telefonie. Brzmiała ona tak: “Cześć tu chłopak z pizzerii. Mam na imię Kamil. A Ty??” . Byłam uradowana. Od razu odpowiedziałam. Tak pisaliśmy ze sobą kilka godzin. Umówiliśmy się na 15 na rynku. Zadzwoniłam do Aśki. Wszystko jej opowiedziałam. Pomogła mi się ubrać i umalować na spotkanie. Wydawało mi się, że jestem najszczęśliwszą osobą na świecie. Czekałam pod ratuszem piętnaście minut. Myślałam, że mnie wystawił. Pojawił się jednak. Wytłumaczył, że musiał dłużej zostać w pracy. Dowiedziałam się, że Kamil dorabia w soboty i pomaga na budowach. Spacerowaliśmy przez dwie godziny. Rozmawialiśmy o różnych rzeczach, o szkole, muzyce, filmach itp. Potem chłopak odprowadził mnie do domu. Na koniec spytał czy spotkamy się jeszcze. Odpowiedziałam twierdząco. Niestety Kamila widziała przez okna mama. Tym razem musiałam jej powiedzieć. Było tak jak myślałam. Zaczęła mi prawić morały, że ona miała pierwszego chłopaka, dopiero jak miała dziewiętnaście lat.

Powiązane:

Wiele osób uważa, że łamanie praw człowieka to jedynie problem krajów słabo rozwiniętych, głęboko zadłużonych, gdzie wiele osób zmuszanych jest do nadludzkiej pracy za marne pieniądze. Okazuje się jednak, że przykłady nieprzestrzegania najważniejszego dla każdego człowieka kodeksu można znaleźć dużo bliżej – na naszym kontynencie, a nawet w naszym kraju. W Polsce jeszcze kilka lat […]